Fandom

Dragon Ball Wiki

O wszystkim i o niczym oraz artykuł Dragon Ball GT

  • Czy ktoś mógłby przynajmniej podać źródło, jako potwierdzenie tego, że GT jest kanoniczne? Bo dla mnie to wygląda na wyssane z palca, przynajmniej ja o takim czymś w życiu nie słyszałam... Przy podawaniu takich sensacji wypadałoby chociaż napisać skąd się wzięło takie informacje.

      Wczytuję edytor...
    • W jakim sensie kanoniczne??

        Wczytuję edytor...
    • Chodzi o to, czy Toriyama tworzył tą serię czy nie. Z tego co ja wiem, to Toriyama nie tworzył GT, podobno zaprojektował tylko SSJ4. Więc jak dla mnie to jest nowość bo z taką informacją się w życiu nie zetknęłam, że Akira w całości stworzył fabułę i zaprojektował wszystko w GT. I nie wierzę w to, bo GT miała pełno błędów, naprawdę banalnych, o popełnienie których nigdy nie podejrzewałabym Toriyamę.

        Wczytuję edytor...
    • Dragon Ball GT, od czego jest ta wiki?? :] Polecam artykuł :D

        Wczytuję edytor...
    • ...przecież o to chodzi że podwarzam wiarygodność tego artykułu!

        Wczytuję edytor...
    • A, sorki, nie czytałem całości. Z pewnością na angielskiej wikiznajdziesz jakieś potwierdzenie 

        Wczytuję edytor...
    • Raczej chodziło mi o poprawienie tego artykułu, żeby innych w błąd nie wprowadzać. Toriyama projektował logo DB GT i wygląd niektórych postaci, np SSJ4. Jestem pewna że nie tworzył całej sagi. Wystarczy spojrzeć na braki tej serii: Vegeta twierdzący że jest ziemianinem? (dumny Saiyanin stwierdza że jest ziemianinem?) Goku nieprzejęty śmiercią Kuririna? Osiemnastka pomagająca Goku?

        Wczytuję edytor...
    • Błędy można bez końca wymieniać : )

        Wczytuję edytor...
    • Zapraszam do edytowania :] Vegeta wyzbył się swojej dumy DLA Ziemi i Ziemian. Goku jako SSJ4 miał całkiem odmieniony charakter. O #18 nic Ci nie powiem, szczerze mówiąc nawet całego GT nie oglądnąłem XD załóż konto i zajmij się edycją, bo widzę, że się na tym znasz, a tej wiki wiele brakuje do jej angielskiej wersji :/

        Wczytuję edytor...
    • Vegeta NIGDY nie zniżyłby się do tego, by przyznać, że jest ziemianinem. Wzybyć się dumy by ratować Ziemię - owszem, ale raczej poprzez np. łączenie sił z Goku. Przyznanie że jest Ziemianinem w żaden sposób by mu nie pomogło w ratowaniu Ziemi czy jej mieszkańców. W formie SSJ4 Goku miał zmieniony charakter - lecz nie bardziej niż po przemianie pierwszy raz w Super Saiyanina. A gdy usłyszał o śmierci Kuririna był w zwykłej formie, nie był nawet SSJ. Najbardziej "drastycznymi błędami dla mnie był ten z Goku, który nie przejmuje się śmiercią Kuririna (jakby nie było jego najlepszego przyjaciela) jak i przyszłym zniszczeniem Ziemi. Chociaż Trunks używający Kamehamehy też był niezły. I nie trzeba było oglądać całego GT by wiedzieć, że Osiemnastka zawsze stroniła od wszystkich. Nigdy nie rozmawiałaby z Goku szczerze i to o swoich uczuciach.

        Wczytuję edytor...
    • Vegeta oddał życie za Bulmę, Trunksa, nawet za Goku, którego wtedy uznał przyjacielem, można by rzec. Stosunki Goku i Kuririna osłabły w GT, poza tym, pomyśl; gdyby Twój przyjaciel zginął któryś już z rzędu raz, a Ty wiesz, że możesz go wskrzesić w przeciągu roku, to przejmowałabyś się tym tak łohohoh bardzo? A Saiyanin w wyższych formach był coraz bardziej Saiyański :D Goku wychowany na Ziemi stał się bliższy Vegecie niż Kuririnowi, do którego od początku był podobny. No nie licząc tchórzostwa i braku chęci walki Kulilina, ale Saiyanin to Saiyanin

        Wczytuję edytor...
    • W zasadzie wszystko zostało już powiedziane. Dodam jeszcze, że Vegeta przyznał się, iż pod wpływem Gokū nauczył się kochać. Pokochał Ziemię, Bulmę, a także poznał, co znaczy troszczyć się o dzieci, o dobro innych, stając się tym samym bardziej ziemski niż saiyański.

        Wczytuję edytor...
    • Przykro mi, mimo wszystko, nie wierzę że Vegeta powiedziałby że jest Ziemianinem. Zawsze podkreślał że jest Saiyaninem i to księciem saiyańskim. Zdawał sobie sprawę z tego co mówisz, ale nie przyznałby się do tego. I myślę, że mimo tego, że Goku wiedział, że może wskrzesić Kuririna, to choć trochę by się tym przejął, w końcu był jego najlepszym przyjacielem i w ogóle. A zachował się jakby nigdy nic. A za każdym razem jak Kuririn ginął, to Goku to przeżywał (zaatakowanie wysłannika Piccolo, przemiana w SSJ itd.)

      Mniejsza o to. Czy ktoś mógłby poprawić ten artykuł?

        Wczytuję edytor...
    • Możesz to sama zrobić. Ja serię GT traktuję ze zbyt wielką odrazą, toteż ilekroć to oglądałem (a widziałem maksymalnie 3 razy), nie przywiązywałem zbyt dużej wagi do szczegółów. Nigdy też nie widziałem tego w oryginale z rzetelnym tłumaczeniem, więc sama rozumiesz, ciężko by było. Ale ciebie do tego zachęcam.

        Wczytuję edytor...
    • Gratuluję wytrwałości. Ja przez te wszystkie błędy zdołałam to obejrzeć tylko 2 razy.

      A artykuł zaraz mogę poprawić (mam nadzieję że go poprawię :D)

        Wczytuję edytor...
    • akira nie tworzył tego ale decyzje konsultowano z nim, więc jest według mnie kanoniczna

        Wczytuję edytor...
    • Kanoniczne? Niekanoniczne? Nieważne. Tak długo, jak się podoba i daje przyjemność, kogo to obchodzi?

        Wczytuję edytor...
    • 83.11.148.82 napisał(a): Czy ktoś mógłby przynajmniej podać źródło, jako potwierdzenie tego, że GT jest kanoniczne? Bo dla mnie to wygląda na wyssane z palca, przynajmniej ja o takim czymś w życiu nie słyszałam... Przy podawaniu takich sensacji wypadałoby chociaż napisać skąd się wzięło takie informacje.

      No cóż. Nowe filmy Dragon Ball wywalają z kontekstu całe GT. Gdyby GT należało do kanonu... Już podczas pierwszej walki z Baby'm został by on pokonany. I to na amen.

      Poza tym podobno sam Akira powiedział, że GT należy traktować jako alternatywną rzeczywistość.

        Wczytuję edytor...
    • Vegeta391 napisał(a):
      Kanoniczne? Niekanoniczne? Nieważne. Tak długo, jak się podoba i daje przyjemność, kogo to obchodzi?

      racja

        Wczytuję edytor...
    • Vegeta391 napisał(a): Kanoniczne? Niekanoniczne? Nieważne. Tak długo, jak się podoba i daje przyjemność, kogo to obchodzi?

      W sumie zgodzę się z tym. Ją nienawidzę GT, tych wszystkich błędów, Goku jr. itd. Dla mnie jest nieprawdziwe i porzucone przez Akirę. (Podobno podczas jednej z konferencji odnośnie DB Super powiedział, że GT to alternatywną rzeczywistością bez związku z prawdziwym DB, ale być może będzie minimalnie rzutować na kolejne części DB). Inni uparcie go bronią i przyczepiają do kanonu. Niech każdy idzie swoją drogą.

        Wczytuję edytor...
    • Niby racja Bananowy, ale czemu nie uznali GT jako kontynuacji Z i wypuszczają nową serię??

        Wczytuję edytor...
    • $$$$$$, €€€€€€, ¥¥¥¥¥¥, ƵƵƵƵƵƵ.

        Wczytuję edytor...
    • Rafik513 napisał(a):
      Niby racja Bananowy, ale czemu nie uznali GT jako kontynuacji Z i wypuszczają nową serię??

      Pewnie uznali, że przy Fukkatsu no F i Battle of Gods to gniot i trzeba to wyrzucić...

      Poza tym ok. 90% fanów powiedziało, że Boskie formy są potężniejsze od SSJ4 i chyba by się wściekli gdyby tą formę znowu tak zachwalali.

        Wczytuję edytor...
    • Hmmm... Co wy byście zrobili, gdyby Akira oficjalnie uznał GT za niekanoniczne...

      (Już to zrobił)

      I to chyba jest tak: GT jest alternatywną rzeczywistością Siódmego Wszechświata, lub tym co wydarzyło się 11 lat po "Z-ce" w innym wszechświecie.

      Boskie formy Saiyan, Dragon Ball Super... to wszystko zmierza w stronę usunięcia GT z kanonu.

      I tak być powinno.

        Wczytuję edytor...
    • Bananowy Doktor napisał(a):
      Hmmm... Co wy byście zrobili, gdyby Akira oficjalnie uznał GT za niekanoniczne...

      (Już to zrobił)

      I to chyba jest tak: GT jest alternatywną rzeczywistością Siódmego Wszechświata, lub tym co wydarzyło się 11 lat po "Z-ce" w innym wszechświecie.

      Boskie formy Saiyan, Dragon Ball Super... to wszystko zmierza w stronę usunięcia GT z kanonu.

      I tak być powinno.

      Cieszę się, że jest niekanoniczne, bo to znaczy, że po serii Super mamy szansę na kontynuację, może zrobią w końcu Dragon Ball AF!

        Wczytuję edytor...
    • 178.36.43.73 napisał(a):
      Bananowy Doktor napisał(a):
      Hmmm... Co wy byście zrobili, gdyby Akira oficjalnie uznał GT za niekanoniczne...

      (Już to zrobił)

      I to chyba jest tak: GT jest alternatywną rzeczywistością Siódmego Wszechświata, lub tym co wydarzyło się 11 lat po "Z-ce" w innym wszechświecie.

      Boskie formy Saiyan, Dragon Ball Super... to wszystko zmierza w stronę usunięcia GT z kanonu.

      I tak być powinno.

      Cieszę się, że jest niekanoniczne, bo to znaczy, że po serii Super mamy szansę na kontynuację, może zrobią w końcu Dragon Ball AF!

      Przykro mi, ale to nie ma szans na powodzenie.

      Dragon Ball AF jest całkowicie fanowskim projektem, będącym kontynuacją GT.

        Wczytuję edytor...
    • GT ma sens. Postawa Vegety jest w porządku, pamiętajmy, że od kilkudziesięciu lat przebywał na Ziemi, zasymilował się z ludźmi, założył rodzinę, jak bardzo ją kochał było pokazane nawet w mandze. Mężczyzna oddał zycie za rodzinę i Ziemię. Powiadział, że jest Ziemianinem? Jego planeta nie istnaiła od wielu lat, on tu mieszkał, tu było całe jego życie. 

      Druga sprawa kanon. Co to jest kanon? Świat przedstawiony w DB istnieje tylko na papierze lub w filmie, to nie film historyczny ani biografia by mówić, że coś istnieje lub nie. DBGT istnieje, oglądałam, oglądam w Internecie, jest. Tak samo jak DB, DBZ, DBS i filmy kinowe. W prawdziwym świecie sytuacje tam przedstawione nigdy się nie wydarzyły, więc pisanie, że DB i DBZ istnieją a DBGT nie to gruba przesada. Ani sytuacje z DB, ani z Z, ani z GT nigdy nie istniały w prawdziwym świecie, natomiast takie seriale istnieją. GT jest kontynuacją starszych serii, ci sami bohaterowie, tylko starsi, to samo uniwersum, sytuacje jak np, złe smoki to konsekwencje wydarzeń z pierwszych serii, ten sam wymiar. Mnie GT się podoba, poszukiwanie kul po Kosmosie, złe smoki dysponujące żywiołami to ciekawy pomysł. Dobrze, że Pan jest jedną z głównych bohaterek, dawniej walczyli głównie mężczyźni. Lepsze GT od super. Tu juz autorzy nie pamiętają o co chodziło w świecie DB.

        Wczytuję edytor...
    • The lord giksal napisał(a):
      Vegeta391 napisał(a):
      Kanoniczne? Niekanoniczne? Nieważne. Tak długo, jak się podoba i daje przyjemność, kogo to obchodzi?
      racja

      Zgadzam się. Taka seria jest, dla mnie to dalszy ciąg Zetki.

        Wczytuję edytor...
    • Bananowy Doktor napisał(a):

      Vegeta391 napisał(a): Kanoniczne? Niekanoniczne? Nieważne. Tak długo, jak się podoba i daje przyjemność, kogo to obchodzi?

      W sumie zgodzę się z tym. Ją nienawidzę GT, tych wszystkich błędów, Goku jr. itd. Dla mnie jest nieprawdziwe i porzucone przez Akirę. (Podobno podczas jednej z konferencji odnośnie DB Super powiedział, że GT to alternatywną rzeczywistością bez związku z prawdziwym DB, ale być może będzie minimalnie rzutować na kolejne części DB). Inni uparcie go bronią i przyczepiają do kanonu. Niech każdy idzie swoją drogą.

      Jaka alternaitywa? O alternatywie mozna mówić, gdy różne wydarzenia dzieją się w tym samym czasie, GT to przyszłość 10 lat po Zetce. tu nie ma alternatywy, bo nie ma podanych innych zdarzeń z tego samego czasu. Jest Uub, jest Pan, są wszyscy bohaterowie.

        Wczytuję edytor...
    • 91.192.204.176 napisał(a):

      Bananowy Doktor napisał(a):

      Vegeta391 n Buuapisał(a): Kanoniczne? Niekanoniczne? Nieważne. Tak długo, jak się podoba i daje przyjemność, kogo to obchodzi?

      W sumie zgodzę się z tym. Ją nienawidzę GT, tych wszystkich błędów, Goku jr. itd. Dla mnie jest nieprawdziwe i porzucone przez Akirę. (Podobno podczas jednej z konferencji odnośnie DB Super powiedział, że GT to alternatywną rzeczywistością bez związku z prawdziwym DB, ale być może będzie minimalnie rzutować na kolejne części DB). Inni uparcie go bronią i przyczepiają do kanonu. Niech każdy idzie swoją drogą.

      Jaka alternaitywa? O alternatywie mozna mówić, gdy różne wydarzenia dzieją się w tym samym czasie, GT to przyszłość 10 lat po Zetce. tu nie ma alternatywy, bo nie ma podanych innych zdarzeń z tego samego czasu. Jest Uub, jest Pan, są wszyscy bohaterowie.

      Nie można brać go z DBS, ponieważ nie ma tam formy Boga i bohaterowie są znacznie słabsi.

        Wczytuję edytor...
    • Możesz wyjaśnić o co chodzi? DBS powstało 18 lat po GT, wtedy w ogóle o SSG nie było mowy. Wtedy o takiej formie ani o Beerusie i innych nie było wiadomo. Swoją drogą takie zmienianie fabuły jednego filmu nie ma sensu, to tak jakby co jakiś czas wydawać na nowo jedną skiążkę czy serial z inną fabułą czy zakończeniem. Lepiej wymyslić coś całkiem innego, z innymi bohaterami, w innych realiach niż kombinować ze znaną każdemu produkcją, dlatego sceptycznie podchodzę do serii super. Traktuję DBS jako alternatywę DB, wolałabym serial w oparciu o inne kinówki np. Martwą Strefę, Zemstę Coolera, Brolyego, Fuzję, Atak Smoka. Nie ma alternatywy dla czasów gdy Pan była nastolatką, bo nie ma innej serii. Tu nie chodzi o sentyment, gdy pojawiło się DB miałam 13 lat, oglądałam serial do 16 roku życia na TVN7. Fuzje i Atak Smoka miałam na VHS skończywszy 18 lat. Gdy wdizałam Bardock Ojciec Goku, Zemstę Coolera i Powrót Coolera oraz Goku i Przyjaciele Powracają miała 24, a pozostałe kinówki w wieku 26 lat. Wszystkie podobaly mi sie, wzbudzały te same emocje. W tym roku obejrzałam Kai, mimo okrojonej Zetki płakałam na poświęceniu Picoolo i Vegety, do Cell Sagi widziałam z lektorem, Sagę Buu z napisami. Teraz kończę DBGT właśnie, wzruszenie przy zmianie w SSJ4 jak poprzednimi razy na RTL7 i TVN7, pomimo upływu kilkunastu lat. W Super podobał mi sie tylko pierwszy i drugi odcinek, jak Goten i Trunks szukali prezentu slubnego dla Videl oraz wakacje Vegety. Chociaż walka z Beerusem na fale uderzeniowe była ciekawa. Pamiętajmy, że świat tam przedstawiony nie istnieje, nie można mówić o serii, gdzie są czy nie ma takich form, jest tylko to co się ten temat wymyśli. Gdy powstawało GT forma boska nie został wymyślona. mozna oceniac logikę serii, fabułę, akcję, grafikę, portrety psychologiczne bohaterów, ale nie może być wadą brak obecności formy, ktora wtedy nie została wymyślona. Nikt wtedy nie wpadł na taki pomysł, wpadli na inny pomysł i go zrealizowali. Myślę, że zasada kto pierwszy ten lepszy jest ważna, bo zmiana fabuły zmienia cały sens serialu.

      Wesołych, zdrowych i rodzinnych Swiąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego Roku.

        Wczytuję edytor...
    • P. S 2 tygodnie temu obejrzałam też Biografię Goku Juniora, wzruszenia, śmiech, radość, nadzieja, emocje jak w pozostałych seriach i filmach kinowych. Wojna bogów i Powrót Freezera takich emocji nie wywołują, lepszy pomysł mieli twórcy DB Absalon (i lepszą animację niż w serii Super). 

        Wczytuję edytor...
    • Również zdrowych, spokojnych i błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia.

      PS ciekawie podchodzisz do Smoczych Kul, jeśli byś chciała, zapraszam do pogadania na jednym z popularniejszych forów o DB. http://dbnao.net/forum/

        Wczytuję edytor...
    • Dlaczego ciekawie? Kobiety reagują emocjonalnie nawet na fikcję :-) Wczuwamy się w ksiązki ifilmy zdając sobie sprawę z tego, że to nie dzieje się naprawdę. Dziekuję za życzenia i zaproszenie. Przepraszam za literówki.

        Wczytuję edytor...
    • Ciekawe, bo zdroworozsądkowe, nieprzyćmione. Kiedy na warsztat bierzemy coś, co jest spowite emocjami, nierzadko związanymi z gloryfikowanymi przez nas latami młodości, nasz osąd bardzo często ulega zaburzeniu. Byłem znacznie młodszy od ciebie (nie żebym ci wypominał wiek), kiedy pierwszy raz oglądałem Dragon Balla, i przez sentyment sam zdaję się nie dostrzegać wielu kluczowych wad tej serii.

        Wczytuję edytor...
    • Nie szkodzi. Wydaje mi się, że błędy GT wynikają z tłumaczenia na język polski. Na RTL7 od oryginału do polskiego przeszło przez kilka języków. A i jak cos jest wieloodcinkowe to pierwsze odcinki są najlepsze, potem coraz bardziej wydumane, tak było z Z Archiwum X i innymi tasiemcami. Często sami autorzy nie pamiętają co było na początku i powtarzają się albo wprowadzają nowe wątki. Jak w Japonii serial szedł przez kilka lat co tydzień widzowie mogli tego nie widzieć, my oglądając po 2 odcinki każdego dnia mieliśmy krótszy czas między początkiem i końcem, łatwiej nam było zauważyć błędy będąc na bieżąco.

        Wczytuję edytor...
    • Patrzyłam to forum, nie da się bez nic napisać rejestracji :-)

        Wczytuję edytor...
    • (
        Wczytuję edytor...
    • Jakbym się zarejestrowała to można usunąć konto czy już zostanie na zawsze? Przepraszam za szyk zdania w poprzednich wiadomościach.

        Wczytuję edytor...
    • Na dbnao.pl I czy to za darmo?

        Wczytuję edytor...
    • Pewnie, że za darmo. Czemu miałoby być płatne :P

      Nie widzę opcji usuwania konta, ale pewnie jeśli napiszesz do admina, to ci usunie.

      Polecam założyć pod jakimś zmyślonym nickiem, jeśli nie chcesz podawać maila, użyj jednego z serwisów tymczasowych: http://10minutemail.com/

        Wczytuję edytor...
    • Dziękuję za pomoc :-) Mail będzie prostszy.

        Wczytuję edytor...
    • Jak wejść w ten adres by aktywować konto?

        Wczytuję edytor...
    • 91.192.204.176 napisał(a):
      Możesz wyjaśnić o co chodzi? DBS powstało 18 lat po GT, wtedy w ogóle o SSG nie było mowy. Wtedy o takiej formie ani o Beerusie i innych nie było wiadomo. Swoją drogą takie zmienianie fabuły jednego filmu nie ma sensu, to tak jakby co jakiś czas wydawać na nowo jedną skiążkę czy serial z inną fabułą czy zakończeniem. Lepiej wymyslić coś całkiem innego, z innymi bohaterami, w innych realiach niż kombinować ze znaną każdemu produkcją, dlatego sceptycznie podchodzę do serii super. Traktuję DBS jako alternatywę DB, wolałabym serial w oparciu o inne kinówki np. Martwą Strefę, Zemstę Coolera, Brolyego, Fuzję, Atak Smoka. Nie ma alternatywy dla czasów gdy Pan była nastolatką, bo nie ma innej serii. Tu nie chodzi o sentyment, gdy pojawiło się DB miałam 13 lat, oglądałam serial do 16 roku życia na TVN7. Fuzje i Atak Smoka miałam na VHS skończywszy 18 lat. Gdy wdizałam Bardock Ojciec Goku, Zemstę Coolera i Powrót Coolera oraz Goku i Przyjaciele Powracają miała 24, a pozostałe kinówki w wieku 26 lat. Wszystkie podobaly mi sie, wzbudzały te same emocje. W tym roku obejrzałam Kai, mimo okrojonej Zetki płakałam na poświęceniu Picoolo i Vegety, do Cell Sagi widziałam z lektorem, Sagę Buu z napisami. Teraz kończę DBGT właśnie, wzruszenie przy zmianie w SSJ4 jak poprzednimi razy na RTL7 i TVN7, pomimo upływu kilkunastu lat. W Super podobał mi sie tylko pierwszy i drugi odcinek, jak Goten i Trunks szukali prezentu slubnego dla Videl oraz wakacje Vegety. Chociaż walka z Beerusem na fale uderzeniowe była ciekawa. Pamiętajmy, że świat tam przedstawiony nie istnieje, nie można mówić o serii, gdzie są czy nie ma takich form, jest tylko to co się ten temat wymyśli. Gdy powstawało GT forma boska nie został wymyślona. mozna oceniac logikę serii, fabułę, akcję, grafikę, portrety psychologiczne bohaterów, ale nie może być wadą brak obecności formy, ktora wtedy nie została wymyślona. Nikt wtedy nie wpadł na taki pomysł, wpadli na inny pomysł i go zrealizowali. Myślę, że zasada kto pierwszy ten lepszy jest ważna, bo zmiana fabuły zmienia cały sens serialu.

      Wesołych, zdrowych i rodzinnych Swiąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego Roku.

      Ciekawie....

      Ja natomiast... idę za Super. Takie rzeczy jak kreska, czy... sentyment...

      Ja nigdy nie oglądałem DB na RTL7. Poznałem je dzięki młodszemu kuzynowi, kilka lat temu. Pierwszą serią, którą oglądałem, było właśnie GT, ale... wydało mi się dziwne. Później przyszła pora na Kai. Znacznie bardziej mi się podobała. Polubiłem Vegetę. Sama forma GT i przesunięcie Vegety na dalszy plan było dla mnie zbrodnią ochydną. Później BoG.... i DBS.

      Swoją drogą... czy nikt prócz mnie nie uważa, że wielki turniej Wszechświatów, to ZNACZNIE  lepszy pomysł niż... zmiana bohatera w dziecko... uczynienie ostatecznej formy podobną do Różowej Pantery.....

      Super jeszcze nas zadziwi.


      A propos wzruszeń... Poświęcenie Vegety jest warte wzruszenia. Przemiana w SSJ4 nie miała w sobie nic wzruszającego (chyba, że chodziło o "wspomnień czar" i to jak Pan przypominała Goku przeszłość). Mnie znacznie trudniej wzruszyć. Patrząc na logikę Świata Smoczych Kul... zbierzemy kule i wskrzesimy.


      Teraz zmiana tematu. Ma ktoś Xenoverse na PC? Mój nick banan1961.

      Nie mam problemu ze "zmianą sensu serialu", bo to mnie nie obchodzi. Historia opowiedziana w Super jest dla mnie po prostu lepsza. Lepsza.

        Wczytuję edytor...
    • Zależy co się komu bardziej podoba :-). Masz teraz alternatywę dla GT, która powstała 18 lat później, wcześniej jej nie było. Osobiście wolę zostać przy GT z przyczyn, które podałam. Nie podoba mi się fakt, że Goku nie pokonał Beerusa, brakuje mi jego wygranej i stania się najsilniejszym, ale to już kwestia upodobań, tak samo jak wzruszające sytuacje. 

        Wczytuję edytor...
    • Akurat z tym, że Beerus i Whis (Champa i Vados) pozostają najsilniejsi pomimo treningu bohaterów, to jak dla mnie strzał w dziesiątkę. Swego rodzaju innowacja, której było na trzeba. Jeżeli seria odniesie sukces, z czasem pewnie zostaną oni przegonieni, jednak póki co bardzo fajnie się to komponuje. Nareszcie jest pewnie pułap, który trudno naszej dwójce sforsować.

        Wczytuję edytor...
    • A mnie brakuje Vegety. Facet dobrze się zabezpieczył, ale to wciąż za mało.

      Po walce z Freezerem, Goku postrzelony promieniem Sorbeta dostał Zenkai Boosta i według mangi zrównał się na powrót z Vegetą.

      Może weźmiecie mnie za dziwaka, ale Vegeta ma wsobie coś, dzięki czemu może wskoczyć daleko na Goku. Mianowicie jest wojownikiem elitarnym. Podobno w RoF Whis powiedział, że Vegeta, aby stać się silniejszym musi zmienić swój sposób treningu i myślenia, wprowadzić do swojego życia trochę pozytwów. To może być ciekawe.


      Póki co (jeśli chodzi o DBS) czekam aż na arenę walki wkroczy Książe Wszystkich Saiyan. Może sytuacja zmieni się i to jemu przypadnie tryumf? Z Freezerem jest związanych wiele jego złych (no jak dla niego nie takich złych) wspomnień: śmierć ojca, zagłada Saiyan....

      Wszystko się może wydarzyć. Nawet jeśli to Goku zwycieży, to myślę, że jakoś to będzie i może Vegeta zatryumfuje na Turnieju Wszechświatów.


      GT tego Vegety nie miało. Nieszczęśnik został daleko w tyle za "Kakarotto" i mimo iż przyznał mu wyższość względem mocy (czego "prawdziwy" KWS nigdy by nie zrobił), myślę, że wciąż pozosał mu żal.

        Wczytuję edytor...
    • Ale czy w Zetce od Frreza Sagi Vegeta nie był w tyle za Goku? W Buu Sadze sam to przyznał. Natomiast 6 świat byłby logiczny gdyby 7, czyli następny w kolejce był jego następstwem - wg współczesnej filozofii światy równoległe powstają gdy jest rozgałęzienie czasoprzestrzeni, takie rozgałęzienie w DB było, gdy przybył Trunks z przyszłości, jego świat byłby 6, świat, gdzie Goku zyje i niszczy cyborgi byłby kolejnym 7 światem, tylko, że Trunks z przyszłości i Trunks przyjaciel Gotena są w tym samym wieku.

        Wczytuję edytor...
    • Bananowy Doktor napisał(a):
      Ja nigdy nie oglądałem DB na RTL7. Poznałem je dzięki młodszemu kuzynowi, kilka lat temu. Pierwszą serią, którą oglądałem, było właśnie GT, ale... wydało mi się dziwne. Później przyszła pora na Kai. Znacznie bardziej mi się podobała. Polubiłem Vegetę. Sama forma GT i przesunięcie Vegety na dalszy plan było dla mnie zbrodnią ochydną. Później BoG.... i DBS.

      Swoją drogą... czy nikt prócz mnie nie uważa, że wielki turniej Wszechświatów, to ZNACZNIE  lepszy pomysł niż... zmiana bohatera w dziecko... uczynienie ostatecznej formy podobną do Różowej Pantery.....

      Super jeszcze nas zadziwi.


      A propos wzruszeń... Poświęcenie Vegety jest warte wzruszenia. Przemiana w SSJ4 nie miała w sobie nic wzruszającego (chyba, że chodziło o "wspomnień czar" i to jak Pan przypominała Goku przeszłość). Mnie znacznie trudniej wzruszyć. Patrząc na logikę Świata Smoczych Kul... zbierzemy kule i wskrzesimy.


      Teraz zmiana tematu. Ma ktoś Xenoverse na PC? Mój nick banan1961.

      Nie mam problemu ze "zmianą sensu serialu", bo to mnie nie obchodzi. Historia opowiedziana w Super jest dla mnie po prostu lepsza. Lepsza.

      Bo oglądałeś w złej kolenjości, GT to następstwo Z czy Kai, Z i Kai to nastepstwo DB. Oglądane po kolei ma sens, widzimy rozwój głównych bohaterów. Widać całość jesli by obejrzeć wszystko od DB, przez Z lub Kai do GT.


      Pan wspomina wakacje na plaży z dziadkiem, babcią, rodzicami, wujkami, Briefsami, gdzie wygląda na ok. 2 lata, nie było tego motywu w Z ani GT.


      Ten motyw dotyczy wszystkich serii od DB zaczynając :-)

        Wczytuję edytor...
    • 91.192.204.176 napisał(a):
      Ale czy w Zetce od Frreza Sagi Vegeta nie był w tyle za Goku? W Buu Sadze sam to przyznał. Natomiast 6 świat byłby logiczny gdyby 7, czyli następny w kolejce był jego następstwem - wg współczesnej filozofii światy równoległe powstają gdy jest rozgałęzienie czasoprzestrzeni, takie rozgałęzienie w DB było, gdy przybył Trunks z przyszłości, jego świat byłby 6, świat, gdzie Goku zyje i niszczy cyborgi byłby kolejnym 7 światem, tylko, że Trunks z przyszłości i Trunks przyjaciel Gotena są w tym samym wieku.


      Teraz już nie jest za Goku. Jego słabość to przeszłość.

        Wczytuję edytor...
    • Piszę to odnośnie seri GT :-) Tak w Z jak i tam zawsze był w tyle. W super idzie z nim łeb w łeb, ale jakim kosztem, czy ktoś kto opętany mówi do maga, który go opętam odmawiam, możesz zapanować nad moim ciałem i duszą ale nigdy nie zapanujesz nad moją dumąbyłby zdolny do klękania przed kimś? W tej sadze Vegeta zachowuje sie jakby przechodził załamanie nerwowe.

        Wczytuję edytor...
    • 91.192.204.176 napisał(a):
      Piszę to odnośnie seri GT :-) Tak w Z jak i tam zawsze był w tyle. W super idzie z nim łeb w łeb, ale jakim kosztem, czy ktoś kto opętany mówi do maga, który go opętam odmawiam, możesz zapanować nad moim ciałem i duszą ale nigdy nie zapanujesz nad moją dumąbyłby zdolny do klękania przed kimś? W tej sadze Vegeta zachowuje sie jakby przechodził załamanie nerwowe.

      Dobrze. Objaśniam...

      Beerus jest bogiem Zniszczenia. Jest niezwykle potężny. Vegeta jest JEDYNĄ osobą na Ziemi, która wie kim on jest. Z Beerusem wiążą się jego wspomnienia. Król Vegeta (slain by Freezer :( ) dał się poniżyć Beerusowi, by chronić planetę (slain by Freezer :( ). Gdyby Beerus nie był tak silny, że bez problemu zmiótłby Goku SSJ3, Vegetę SSJ2 i Mystic Gohana wraz z całą planetą to Vegeta nie klękał by przed nim. On nie jest jak Goku ("O! On jest niesamowicie potężny! Chcę się sprawdzić. Ciekawe czy mogę się z nim równać. Huza!!!!!), on jest mądrzejszy i rozsądniejszy (To Lord Beerus. Nie mam z nim najmniejszych szans... Jeśli będę posłuszny Bulma i planeta przetrwają...).

      Myślę, że da się zrozumieć.

        Wczytuję edytor...
    • Ładnie to wyjaśniłeś, Bananowy Doktorze. Vegeta jest zdolny do poświęceń. Bulma zgrabnie zauważyła, że kiedy walcząc z Majin Bū oddał życie za Ziemian, za Trunksa, za Bulmę, coś w nim pękło, przeszedł metamorfozę. Nie liczy się już tylko duma. Doszły inne wartości.

      Vegeta zdawał sobie sprawę, że nic nie poradzi, jeśli stawi opór Beerusowi, więc był potulny jak baranek. Kiedy Bóg Zniszczenia przeholował (policzkując Bulmę), Vegeta stracił panowanie i dał się ponieść emocjom. Jego najważniejszym celem jest w tej chwili tylko być lepszym niż Son Gokū. Już nie zabić Son Gokū, ale przewyższyć i tryumfować, stąd też wiedząc, że może osiągnąć swój cel, ukorzył się przed Whisem, błagając o nauki. Ludzie się zmieniają. Pozostając zimnym, nieczułym wojownikiem daleko by nie zaszedł. Również w Sadze Majin Bū Vegeta przyznał, jak wiele zmienił w nim pobyt na Ziemi, czyli obcowanie z rodziną oraz z Gokū. Gokū, Saiyanin, który, wbrew temu, co było normą dla Księcia Saiyan, darował Vegecie życie, nie wykończył go, kiedy miał ku temu okazję.

        Wczytuję edytor...
    • Vegeta391 napisał(a): Ładnie to wyjaśniłeś, Bananowy Doktorze. Vegeta jest zdolny do poświęceń. Bulma zgrabnie zauważyła, że kiedy walcząc z Majin Bū oddał życie za Ziemian, za Trunksa, za Bulmę, coś w nim pękło, przeszedł metamorfozę. Nie liczy się już tylko duma. Doszły inne wartości.

      Vegeta zdawał sobie sprawę, że nic nie poradzi, jeśli stawi opór Beerusowi, więc był potulny jak baranek. Kiedy Bóg Zniszczenia przeholował (policzkując Bulmę), Vegeta stracił panowanie i dał się ponieść emocjom. Jego najważniejszym celem jest w tej chwili tylko być lepszym niż Son Gokū. Już nie zabić Son Gokū, ale przewyższyć i tryumfować, stąd też wiedząc, że może osiągnąć swój cel, ukorzył się przed Whisem, błagając o nauki. Ludzie się zmieniają. Pozostając zimnym, nieczułym wojownikiem daleko by nie zaszedł. Również w Sadze Majin Bū Vegeta przyznał, jak wiele zmienił w nim pobyt na Ziemi, czyli obcowanie z rodziną oraz z Gokū. Gokū, Saiyanin, który, wbrew temu, co było normą dla Księcia Saiyan, darował Vegecie życie, nie wykończył go, kiedy miał ku temu okazję.

      Dzięki za pochwałę. Wiem, że nie o tym jest ta dyskusja ale...

      Czy Szanowny Pan Admin uważa, że w DBS zmieni się kolej rzeczy i kto inny zabije Freezera? Wiadomo kogo mam na myśli mówiąc "kto inny". Nie podobało mi się zakończenie RoF. Dali Vegecie badassowe sceny, a potem po prostu go uśmiercił i "Son Goku saves the day!". Znowu...

        Wczytuję edytor...
    • Tu nie chodzi o Sagę Beerusa tylko Freezera, najpierw klęka przed Whisem nie Beerusem, potem gdy dyktator przybywa klaszcze, potem bije Goku, no załamał się facet, to dziwne, że ktoś taki się załamuje. Wolę go jednak na zakupach z córką i normalnie rozmawiającego z żoną w GT niż klękającego przed kimś. Nie przemawia do mnie ta seria.

        Wczytuję edytor...
    • @Bananowy, raczej wątpię. Fajnie by było, gdyby to właśnie Vegeta doprowadził wszystko do końca, jednak byłoby to chyba zbyt dużym odstępstwem od kinówki, której niejako jest adaptacją. Rozumiem, że autorzy filmu chcieli wrzucić jak najwięcej do jednego widowiska i pokazać w praktyce moce Whisa, przypuszczalnie otwierając sobie furtkę do kontynuacji, ale zepsuli tym samym to, co zapowiedzieli po sukcesie Kami to kami, czyli motyw Vegety grającego pierwsze skrzypce. A, Bananowy Doktorze, błagam, nie tytułu mnie jakbym był jakimś króle. Wystarczy „ty”, serio. :P

      @91.192.204.176, uklęknięcie przed Whisem już tłumaczyłem. Autorytet Beerusa niejako zmalał, gdy Książę Saiyan dowiedział się, że Whis jest silniejszy. W afekcie Vegeta nawet zapomniał o odpowiedniej etykiecie, kiedy Beerus wściekł się, że dwaj Saiyanie zjedli mu pizzę. Vegeta bił Gokū już wielokrotnie. Miękkość i naiwność Son Gokū nie raz wyprowadzała Vegetę z równowagi. Zabieg z drwiną i oklaskami Vegety był w moim odczuciu boski, esencja toriyamizmu. Jeśli tak pragniesz załamanego Vegety, obejrzyj sobie raz jeszcze ósmą kinówkę.

        Wczytuję edytor...
    • własnie nie pragnę go załamanego, wtedy się bał i po prostu wycofał z walki stojąc na boku i jęcząc. To normalne zachowanie, gdy ktoś się bardzo czegoś boi :-) Nawet płacz po walce z Freezerm był uzasadniony jego sytuacją. Jakoś jego postawa w super nie przemawia do mnie, w sadze Freezera uderzył goku za nic, wcześniej jego stosunek do Goku był inny, tak jak sytuacje, w których do tego dochodziło (wykopanie chorego Goku w sadze androidów, by usunąć go z pola walki, walka z Goku by udegrać się za upokorzenia w sadze Babidiego), tu zaatakował bo mu się nudziło (dosłownie, walka trwała za długo jego zdaniem).

        Wczytuję edytor...
    • Zauważyłem, że dałaś sobie spokój z DBNAO. Gra niewarta świeczki?

        Wczytuję edytor...
    • Co miałam opisać to opisałam pewne teorie, możnaby wymyslać na bieżąco jak seria Super trwa, ale do tamtych serii wszystkie spostrzeżenia opisałam, do Silent Hill napisałam, Głowa do Wycierania nie nadaje się na forum filmów dla dzieci :-) Tematy sie wyczerpały. Pozdrawiam.

        Wczytuję edytor...
    • To może skoro tak dobrze szło ci opisywanie, zechciałabyś może się pobawić w wikiowanie?

      Ed. Zresztą widzę, że twoje IP ma na koncie jakieś edycje. Może tak założyłabyś konto? Nic zobowiązującego, a zyskasz jako taką „identyfikowalność”. Zawsze to (przynajmniej moim zdaniem) lepiej wygląda, jak użytkownik ma nick, nie tylko sam numer :P Pozdrawiam serdecznie.

        Wczytuję edytor...
    • Przecież edytuję, jak mam czas :-) Dopisuję jak coś się przypomni albo pojawi i nikt inny tego nie napisał. Pomyślę nad tym, gorzej jak tu też zabraknie informacji do opisania :-D Pozdrawiam serdecznie.

        Wczytuję edytor...
    • Nigdy nie zabraknie. Jest jeszcze tyle do opisania, że choćbyś robiła 10 artykułów przez 365 dni, to i tak nie byłoby to wszystko.

        Wczytuję edytor...
    • Tu można się rejestrować z tego adresu 10-minutowego? Czy trzeba podawać swój prawdziwy? Na razie to nie mam za dużo czasu na pisanie. Ale poprzednie edycje i tak zostaną z numerem, nowych może być mniej :-) Pozdrawiam serdecznie.

        Wczytuję edytor...
    • Można, można. Tylko hasła nie zgub :P

        Wczytuję edytor...
    • Tylko, że nie wiem czy będę to dalej edytować. Nie wiem jak będzie z czasem u mnie :-) Pozdrawiam.

        Wczytuję edytor...
    • A poprzednie edycje zostaną w takiej fprmie z numerem? Tu nic się nie zmieni?

        Wczytuję edytor...
    • Tak, zostaną. Nie da się ich już raczej przypisać do twojego ewentualnego konta.

        Wczytuję edytor...
    • Dzięki, dalej nie wiem czy warto, bo można pisać bez logowania, a i tak numer ma każdy inny. Pozdrawiam

        Wczytuję edytor...
    • W praktyce nic ci to nie daje poza satysfakcją z tego, że przy edycji zostaje twój nick. Zachęcam, bo po prostu ja tutaj już prawie nic nie robię. AgataKotka dzielnie sobie radzi, ale i tak uważam, że im więcej ludzi z głową na dyżurze, tym lepiej.
      [Edycja]
      Może któreś z tych cię zainteresuje.

      https://en.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Why_create_an_account%3F


      https://en.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Why_not_create_an_account%3F

      https://en.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:IP_addresses_are_not_people

        Wczytuję edytor...
    • Czemu nie edytujesz? Pewnie z tych samych powodów co ja odeszłam z nao :-) Czyli to by tyczyło też wikipedii opisującej prawdziwy świat? tu jak patrzyłam to brakuje opisu filmów kinowych, na stronie SH, Z archiwum X jedna osoba nie da rady zrobić, za dużo danych, Mulder z siostrą, rodzicami, Scully z rodzicami, 3 braćmi i siostrą, William, Skinner, Palacz, Informatorzy, Doggett, Reyes, bohaterowie poszczególnych odcinków, zjawiska w każdym odcinku, zjawy, rasy obcych, demony, potwory, ludzie, nie ma polskiej wikii Archiwum, a jedna osoba nie da rady :-( Na wikipedii też brakuje informacji z dziedzin naukowych np. opisów wielu roślin. Pozdrawiam serdecznie.

        Wczytuję edytor...
    • Nie piszę, bo nie mam za bardzo czasu. Na stworzenie całego artykułu, tak by wyczerpywał temat, potrzeba ok. 7-10 godzin, a to luksus, na który nie mogę sobie pozwolić. Zniechęca mnie też, jak ludzie wprowadzają swoje trzy grosze rozwalając artykułu i fakt, że potem trzeba to poprawić. Od czasu do czasu coś skrobnę, ale na tym koniec.

        Wczytuję edytor...
    • Ja też nie mam zbyt duzo czasu, piszę w odcinkach, po parę tekstów dziennie albo rzadziej tam pisze co ile i jak to wygląda artykuły robię po obejrzeniu odcinków, opisując to co robił dany bohater. Akurat dziś mam czas, ale później moge nie mieć.

        Wczytuję edytor...
    • Każą podac datę urodzenia.

        Wczytuję edytor...
    • Podaj byle co. Nikt tego przecież nie będzie weryfikował, lol :P

        Wczytuję edytor...
    • A trejestracja tu jest darmowa? Pewnie keidyś o to pytałam :-)

        Wczytuję edytor...
    • Oczywiście, że tak.

        Wczytuję edytor...
    • A odpowiedzialnośc jakaś się z tym wiąże np. jakies opłaty, składki, cos takiego? Są jakies zobowiązania prawne?

        Wczytuję edytor...
    • Poważnie? Ile kredytów pobrałaś, żeś taka ostrożna? W praktyce nie ma nic, w teorii jak będziesz głupoty wypisywać (nienawiść, terroryzm, piractwo) i podpadniesz, komu podpaść trzeba, to jakiś paragraf zawsze się znajdzie. :P

        Wczytuję edytor...
    • Nic nielegalnego nie zamierzam pisać. Jak coś tam się przypomni na temat DB to jak będe mieć więcej czasu to napiszę. Na razie nie mam czasu na opisywanie serialu.

        Wczytuję edytor...
    • Żartowałem przecież. To miało brzmieć adekwatnie do twoich (pełnych zresztą przestrachu) pytań.

        Wczytuję edytor...
    • Analizowałem ostanio wypowiedzi Toriyamy i on (chyba niechcący) wbił gwóźdź do trumny DBGT. Mianowicie nikt już nie użyje SSJ2 i 3.

        Wczytuję edytor...
    • Hm, spierałbym się. Ani Son Gohan ani Gotenks nie umieją się zamienić w SSJG ani w SSJGSSJ. Po ostatnim turnieju wiemy, że podstawowy SSJ nie poszedł w odstawkę. SSJ2 to wszak mała zmiana wizualna, jedynie wzrost zdolności Saiyanina. SSJ3 natomiast był od początku do końca nietrafiony. Po cóż wojownikowi przemiana, która w mig zużyje całe jego pokłady energii? Taki przemieniony Saiyanin jest supersilny i superszybki, zgadza się, ale na krótko, prawda? Podobną wadę ma późniejszy SSJ4 (Gokū, który wyczerpał niemal całą ki samą teleportacją). W przypadku poziomów SSJG i SSJGSSJ nie zabrano jeszcze głosu na temat trwonienia energii czy niekorzystnego wpływu na ciało. Normalka, że autor stworzył coś lepszego. Znając życie, będzie tego więcej. Ja jestem jak najbardziej za. Osobę z zewnątrz może to śmieszyć, ale takie prawa tego gatunku, jakim są Smocze Kule. Nawet ten SSJW (Super Saiyanin White) nie jest takim głupim pomysłem i jeżeli Toriyama zechce go jednak wprowadzić, to jestem jak najbardziej za.

        Wczytuję edytor...
    • Ale GT i tak pozostanie, nie da się zniszczyć taśm, plików w internecie i wymazać pamięci ludzi, ta seria pozostanie na zawsze, a że pieknie łączy się z DB i DBZ w logiczną całość (wszystkie wydarzenia sa konsekwencją tych z poprzednich serii) dalej pozostanie ich kontynuacją. DB zaczyna dzielić się na kilka różnych sprzecznych ze sobą serii.

        Wczytuję edytor...
    • 91.192.204.176 napisał(a):
      Ale GT i tak pozostanie, nie da się zniszczyć taśm, plików w internecie i wymazać pamięci ludzi, ta seria pozostanie na zawsze, a że pieknie łączy się z DB i DBZ w logiczną całość (wszystkie wydarzenia sa konsekwencją tych z poprzednich serii) dalej pozostanie ich kontynuacją. DB zaczyna dzielić się na kilka różnych sprzecznych ze sobą serii.


      Wiem.

        Wczytuję edytor...
    • Ale jakby nowa seria opowiadała o przygodach Goku Jr, Pakku, Vegety Jr to by było ciekawe, ich trening z Pan, turnieje, poszukiwania kul. Ciekawe by było. 

        Wczytuję edytor...
    • 91.192.204.176 napisał(a):
      Ale jakby nowa seria opowiadała o przygodach Goku Jr, Pakku, Vegety Jr to by było ciekawe, ich trening z Pan, turnieje, poszukiwania kul. Ciekawe by było. 


      Nie za brdzo. Przynajmniej dla mnie.

        Wczytuję edytor...
    • @ bananowy Doktor

      Wystarczy by umiejętnie poprowadzili ten serial, wymyślili ciekawą fabułe, akcję, wprowadzili nowe postacie. Jakby komuś w studiu filmowym zależało to by zrobili serial dobrze i ciekawie :-) Dla porównania z Super to Saga Champy mi się podoba, tylko za szybko idzie. Walki turniejowe powinny trwać po kilkadziesiąt odcinków.

        Wczytuję edytor...
    • 91.192.204.176 napisał(a):
      @ bananowy Doktor

      Wystarczy by umiejętnie poprowadzili ten serial, wymyślili ciekawą fabułe, akcję, wprowadzili nowe postacie. Jakby komuś w studiu filmowym zależało to by zrobili serial dobrze i ciekawie :-) Dla porównania z Super to Saga Champy mi się podoba, tylko za szybko idzie. Walki turniejowe powinny trwać po kilkadziesiąt odcinków.


      Moim zdaniem rozegrano to mądrze. Walka z takim słabiakiem jak Botamo nie zasługuje na kilkadziesiąt odcinków. Naomiast z Hitem czy Cabbą jak najbardziej.

        Wczytuję edytor...
    • Szukanie 7 kuli mogli rozwinąć, podróż do Zuno mogli dać na kilkanaście odcinków, gdzie bohaterów spotykalyby różne przygody. Dać wspomnienia Cabby.

        Wczytuję edytor...
    • 91.192.204.176 napisał(a):
      Szukanie 7 kuli mogli rozwinąć, podróż do Zuno mogli dać na kilkanaście odcinków, gdzie bohaterów spotykalyby różne przygody. Dać wspomnienia Cabby.


      *Zen'o

        Wczytuję edytor...
    • To nie ten, to ten co wszystko wie, Wielki Zuno, co Bulma z Jako pytali go o lokalizację 7 kuli.

        Wczytuję edytor...
    • Dla uściślenia:

      Myślicie, że powinniśmy tłumaczyć japońskie nazwy, które się przyjęły w fandomie, a które jak na razie utrzymujemy w oryginale? Np.: Tenka-ichi Budōkai, Anoyo-ichi Budōkai, Taiyō-ken, Kaiō-ken, Kaiōshini, Hakaishini, Senzu, Nyoi-bō, Makankōsappō, Kienzan, Kikōha, Kiai-Hō. Z perspektywy czasu sam już nie wiem, co z tym fantem zrobić :P

        Wczytuję edytor...
    • Warto, polskie nazwy łatwiej napisać i wymówić. Łatwo je zapamiętać i potem znaleźć.

        Wczytuję edytor...
    • Puszczę ankietę na główną i po miesiącu, dwóch wybierzemy, co smocza ludność zdecyduje.

      PS zakładasz to konto? http://pl.dragonball.wikia.com/wiki/Specjalna:Zarejestruj

        Wczytuję edytor...
    • Vegeta391 napisał(a):
      Puszczę ankietę na główną i po miesiącu, dwóch wybierzemy, co smocza ludność zdecyduje.

      PS zakładasz to konto? http://pl.dragonball.wikia.com/wiki/Specjalna:Zarejestruj

      W sumie anglicy na swojej wiki mają przetłumaczone nazwy, ale nasze są... nie oszukujmy się... żenujące. Proponuję używać nazw technik z AXN Spin, a postacie zostawić tak jak jest.

      Mam jeszcze jedno pytanie. Czytam wikię, czytam i naglę dowiaduję się, że Final Shine Attack to najsilniejsza technika Vegety. Szczerze mówiąc zdziwiłem się. Przecież ten atak nic nie zrobił. Nie znamy jego możliwości. I nie było go widać z Kosmosu. Ponadto: Mamy problem z technikami - niedobór, branie kilku za jedną i przestarzałe treści. Np. Aktualnie najsilniejszą techniką jest "Słoneczna Kula Beerusa" (Beerus Ball, Sphere of Destruction), a czytam, że jest nią Genki-Dama.

        Wczytuję edytor...
    • Co do Final Shine, to w 44 odcinku GT Vegeta stwierdza, że to jego nowy ostateczny atak. Jeśli chodzi o podział technik i wyróżnienie odrębnych, to już ci mówiłem, że zachęcam, byś się tym zajął, jeśli masz ochotę (o ile nie chodzi o wariacje technik, np. różne Kamehame-Hy).

      Co do nazewnictwa, to wolałbym jednak tłumaczenia niż bazowanie na przekładzie AXNu.

        Wczytuję edytor...
    • Vegeta391 napisał(a):
      Co do Final Shine, to w 44 odcinku GT Vegeta stwierdza, że to jego nowy ostateczny atak.

      Jeśli chodzi o podział technik i wyróżnienie odrębnych, to już ci mówiłem, że zachęcam, byś się tym zajął, jeśli masz ochotę (o ile nie chodzi o wariacje technik, np. różne Kamehame-Hy).

      Co do nazewnictwa, to wolałbym jednak tłumaczenia niż bazowanie na przekładzie AXNu.


      Chętnie zajmę się technikami w wolnym czasie. Mam jednak dwa pytania: Czy można używać ryzykownych nazw technik (np. z gier), jeżeli ich nazwa nie została wypowiedziana w serialu i czy można zamieszczać cytaty i jeśli tak to z jakiego tłumaczenia?

        Wczytuję edytor...
    • Techniki - wszystkie nazwy oficjalnie ujawnione (gry, wywiady, poradniki, przewodniki, encyklopedie, komiksy, seriale, ulotki) obowiązują, więc można i trzeba.

      Cytaty? Nie uważam, żeby to było jakoś bardzo potrzebne, ale nie widzę problemu. Co do tłumaczenia, to oczywiście powinno to być po polsku, czyli z zachowaniem zasad poprawności językowej (wygenerowane tłumaczami typu Google Translate odpadają). No i nie dawaj list dialogowych z amerykańskiego dubbingu (ani żadnego innego niejapońskiego), bo to, co oni tam mówią, w, powiedzmy, 60% jest zmyślone, tak by ładnie wpasowywało się w dane sceny.

        Wczytuję edytor...
    • Vegeta391 napisał(a):
      Techniki - wszystkie nazwy oficjalnie ujawnione (gry, wywiady, poradniki, przewodniki, encyklopedie, komiksy, seriale, ulotki) obowiązują, więc można i trzeba.

      Cytaty? Nie uważam, żeby to było jakoś bardzo potrzebne, ale nie widzę problemu. Co do tłumaczenia, to oczywiście powinno to być po polsku, czyli z zachowaniem zasad poprawności językowej (wygenerowane tłumaczami typu Google Translate odpadają). No i nie dawaj list dialogowych z amerykańskiego dubbingu (ani żadnego innego niejapońskiego), bo to, co oni tam mówią, w, powiedzmy, 60% jest zmyślone, tak by ładnie wpasowywało się w dane sceny.


      Wiesz. Anglicy mają cyaty, więc dlaczego nie. Użyję tłumaczenia AXN Spin, ponieważ jest ono najbliższe oryginałowi. Poza tym nie jestem obeznany z żadną inną wersją polską w tak dobrym stopniu.

        Wczytuję edytor...
    • Genialne koncertowe wykonanie czołówki: https://www.youtube.com/watch?v=yyTia5g4IEQ

        Wczytuję edytor...
    • A czy ktoś jeszcze nie zabrałby się za tłumaczenie piosenek do DB? http://www.kanzenshuu.com/lyrics/ Niestety trzeba z angielskiego, z japońskiego się nie da :-)

        Wczytuję edytor...
    • Ja nie :P Raczej jesteś z tym sama. Powodzenia!

        Wczytuję edytor...
    • Dziękuję, chociaż piosenki do gier niech ktoś mi pomoże :-)

        Wczytuję edytor...
    • chętnie bym pomogła, ale przy tym potrzebowałoby jeszcze znać japoński najlepiej by tłumaczenie miało sens :D

        Wczytuję edytor...
    • Dziękuję, ja tłumaczę piosenki z angielskiego :-)

        Wczytuję edytor...
    • W najnowszej aktualizacji DBH pojawia się Gine we wdzianku w nowych kolorach. http://livedoor.blogimg.jp/melimelo4649/imgs/2/0/20a7e9e4.png

      Czyżby róż nie spodobał się Toriyamie? Skąd ta zmiana? xDDD

      Trailer: https://www.youtube.com/watch?v=vl-TA84ijHg

      https://www.youtube.com/watch?v=Z2dfaNp_3W4

      https://www.youtube.com/watch?v=eTgViltJjns

      PS nie pogardziłbym jakimś odcinkiem specjalnym o tych Majinach (魔神, nie 魔人, jak Bū).

        Wczytuję edytor...
    • może Gine wyglądała mu zbyt kobieco xd

        Wczytuję edytor...
    • Celipa też miała różową bluzkę, może było za duże podobieństwo między nimi? ciekawe by to było. Chyba już były tematy o diabłach np. DB movie 02. Ale temat warty rozwinięcia. Przerobić DB na horror, przynajmniej jedną sagę.

        Wczytuję edytor...
    • Viola tricolor napisał(a):
      Celipa też miała różową bluzkę, może było za duże podobieństwo między nimi? ciekawe by to było. Chyba już były tematy o diabłach np. DB movie 02. Ale temat warty rozwinięcia. Przerobić DB na horror, przynajmniej jedną sagę.


      Nie sprzedałoby się. Poza tym to nie w stylu Toriego.

        Wczytuję edytor...
    • Dlaczego by się nie sprzedało? Inne tematy się sprzedały.

        Wczytuję edytor...
    • Trochę nie pasuje do gatunku DB. Ale – tak na chłopski rozum – wszystko by mogło przejść, byle by się zwróciło. Pytanie tak naprawdę, jak się sprzedaje DBS? Wiemy, że BD i DVD idą raczej przeciętnie, bez rewelacji. Pytanie, ile zgarnia Ban Dai (gadżety, gry itp.)? Przypuszczam, że na swoje wychodzi. Jeśli dużo trzepie, to wszystko jest możliwe.


      Nie pogardziłbym sagą, w której demony opuszczają swój świat:
      a) pieczętują jakąś mafūbą czy czymś Whisów i Beerusów i szerzą mrok;
      b) ściągają Gokū i innych Wojowników Z do wymiaru, do którego nie mają dostępu ani Whisy, ani Beerusy, a Zen'ō ma akurat pilniejsze sprawy bądź bogowie uznają, że ludzie muszą sobie sami radzić;
      c) podbijają np. czwarty lub jakiś inny wszechświat.

      Zupełnie nie mam pomysłu, jak by takie coś można by rozwinąć, ale coś by na pewno wymyślili. Co do postaci, to mogłyby faktycznie jakieś nikczemne babki wejść na pierwszy plan, jak Natison sugeruje w Nieścisłościach. Dajmy na to np. takie postacie, jak Mela, Towa, Putin, Shunshun, Haruharu, Churai, do tego jeszcze jacyś mężczyźni w dowództwie, np.: Mechikabura, Demigra i Shula, i mamy piękną strukturę oficerską armii. Do tego jakiś miliard diabłów pod dowództwem Akkumana, Saiakkumana czy Kyoakkumana. Bohaterowie rozrzuceni po ogromnym świecie, którego przytłaczająca aura uniemożliwia teleportację i dalekosiężne wyczuwanie ki. Marzenia... Znowu się rozpłynąłem :P

        Wczytuję edytor...
    • oj Bejita... demony są rozwijane chyba w Xenoversie, bo Demigra ma tam chyba swoją rolę wraz z Kaio/Kaioshin czasu czy jak jej tam xd myślę, że demony to taki troche juz wyczerpany temat :D ale pomysł ciekawy :D

        Wczytuję edytor...
    • Gdyby tak pomysły z DBX albo DBH przerobić na anime jak przerobiono filmy kinowe. Do DB wszystko pasuje. Np mogliby ich do strefy mroku teleportować i tam jeszcze Garlicki by się włączyły (możanby ich na końcu ostatecznie zniszczyć przy pomocy Zeno)

        Wczytuję edytor...
    • Hm, fabuły z Online, Heroes i Xenoverse jako taki nie bardzo mi się podobają. Nie lubię motywu ingerowania w czas i zmieniania przeszłości. Poza tym – jak wiemy – czas w DB działa inaczej :)

        Wczytuję edytor...
    • Vegeta391 napisał(a):
      Hm, fabuły z Online, Heroes i Xenoverse jako taki nie bardzo mi się podobają. Nie lubię motywu ingerowania w czas i zmieniania przeszłości. Poza tym – jak wiemy – czas w DB działa inaczej :)


      Ja nawet lubię, ale w Heroes trudno jest cokolwiek zrozumieć.

      Niby Time Breaker daje taką moc, że słaby Bardock nagle staje się silniejszy od SSJ4 Gogety, to Time Breaker Vegeta powinien byc najsilniejszym śmiertelnikiem (silniejszy od większości bogów), ale tak nie jest.

        Wczytuję edytor...
    • Mi się zdaję że zbaczamy z tematu

        Wczytuję edytor...
    • Przecież Saga Trunksa też pokazywała manipulacje czasem. Po za tym w DB prawa fizyki nigdy nie działały, chodzi tylko o to by fabuła była ciekawa.

        Wczytuję edytor...
    • 46.238.101.206
        Wczytuję edytor...
Daj OKejkę tej wiadomości
Przyznano OKejkę tej wiadomości!
Zobacz kto dał OKejkę tej wiadomości

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej w Fandom

Losowa wiki